piątek, 18 października 2013

Zakochałam się...

Bez pamięci, bezrozumnie, jak smarkula - choć już dwa razy dojrzałość osiągnęłam...
Zakochałam się...
Fakt, facet przystojny nieziemsko, choć totalnie nie w moim typie, bo ja blondynów chyba preferuję..
A on czarny..
I co z tego?
Zamiast myśleć jak osoba dorosła, to jak zwykle ja, myślę sercem..
I normalnie nie mogę pomyśleć, że Jego może ktoś inny dotykać, kochać, karmić, być z nim..
Kurczę, skąd mi się to bierze?
A On patrzy na mnie tym spojrzeniem bezgranicznego zaufania..

Nie ma wielkiej miłości bez przeszkód oczywiście.
Przeciwko tej miłości występują dwa samce: Luby i Rudy.
Luby absolutnie nie akceptuje pomysłu żeby Nietoperek vel Pizdryk vel Czorcik z nami został..
Zazdrosny? Zapewne..

Tak jak nieustająco Rudy. Zazdrosny o jedzenie Małego, o mój z nim czas spędzany, o wszystko..
Bije Małego przy każdym kontakcie. Nie wróży to dobrze..
A ja rozdarta pomiędzy trzech samców i Zochę..
Ale jazda..
A doba się nie rozciąga za nic..
Bo czas muszę spędzać osobno z wszystkimi.
Osobno z dworną, chorą na kk Zochą, osobno z Małym, osobno z zazdrosnym Rudym..
Grrrrr....

21 komentarzy:

  1. nie dziwię się, też bym się zakochała ...może Rudemu minie to bicie...

    OdpowiedzUsuń
  2. no cudny jest♥... daj im czas... ułoży sie...jeszcze będą z jednej miseczki jedli :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Lubym?
      Ystin problem jest, bo nie tak miało być :)

      Usuń
  3. Och, jaka kochana puchata kuleczka! I te skarpetusie! Nie dziwię się, że straciłaś głowę :))) Od samego patrzenia ciepło się robi na sercu :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O.. A jak się go mizia a jak mruczy...
      :) się oprzeć nie można po prostu..
      Pozdrawiam Kasiu :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tak :)
      Taki smukły czarny, a tu takie łapska :)

      Usuń
  5. Wcale mnie to nie dziwi . Ja na dom tymczasowy się też nie nadaję właśnie z tego samego powodu;))
    Ale co się dziwić ? Taki przystojniak !
    Jedyne co mogę poradzić to próbuj się bawić z dwoma kotkami na raz ;) Za zgodę kciuki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amyszko, naprawdę się starałam.
      Nawet ogłoszenie wysłałąm, i nawet trzy rozmowy odbyłąm.
      Tak długo kazałam się ludziom zastanawiać, że zrezygnowali :)))
      Ale Lubemu wciąż mówię że szukam...
      Kłamię aż wióry lecą, bo od tych rozmów z potencjalnymi domami to już bardzo wiem, że go nie oddam..
      Kurczę, boję się że mnie Luby wywali z domu z tymi kotami..
      Kto mnie przygarnie?

      Usuń
  6. Jaki piękny, zazdroszczę tej miłości. A żeby pozostałe koteczki zaakceptowały odizoluj go od reszty, zeby się np. poznawały po zapachu. Umieść małego w oddzielnym pokoju i będą się wąchać przez drzwi. Potem zamień je pokojami, następnij zacznij się z nimi bawić np. wedką, zeby po kolei się wszystkie wlączyły do zabawy, a jeszcze wcześniej podawaj pokarm po obu stronach drzwi, tak żeby wiedziały o swojej obecności, ale ważniejszy był dla nich pokarm. I zobaczysz jak takimi sposobami się nawzajem polubią. Wiem to od J. Galaxy, który uczy tego wszystkiego na Animal Planet w programie " Kot z piekła rodem. Polecam. Pozdrawiam sarna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JR jest the best,
      Też oglądam :)
      Tak zrobiłam.
      Tylko na Rudego to nie działa.
      W obcecności malucha siedzi i patrzy albo się czai żeby mu przyłożyć...
      Nie wiem co to będzie..

      Usuń
  7. Też się zakochałam, nawet po zdjęciach :) w końcu się polubią, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A skąd masz tyle kotów ??
    Ostatnio co pamiętam był jeden ?? :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę miałam siedem, tak jak Ty :)
      Mówiłam, że ja się nie nadaję na wieś...

      Usuń
  9. Ja też się zakochałam w Czorciku. Taki z niego malusi przystojniaczek. Basiu - 3mam mocno kciuki, żeby relacje na linii Czorcik - Rudi - mąż ułożyły się jak najlepiej. Ściskam Cię mocno Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Dziękuję Aniu :)
      Pozdrawiam i też ściskam :)

      Usuń
  10. O kurcze szkoda ...
    Taki mały pięknotek, jak tu się nie zakochać :-))))
    Mam wielka nadzieję i trzymam mocno kciuki aby kotek znalazł kochajacy domek.
    Eeeeeeeeeeeeech gdyby nie to ze mam dwa, sama bym go wzieła ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alison, jak go nie oddam :), taka egoistka ze mnie, jak już coś pokocham to uważam, że nigdzie mu nie będzie wystarczająco dobrze :)

      Usuń
  11. ale ma sliczna smuzke miedzy oczkami :)

    OdpowiedzUsuń