niedziela, 12 lutego 2012

Czemu kot się jeży?

Pomijam tu stan zdenerwowania, wystraszenia, zimno też mu nie jest.
Od trzech tygodni Rudi ma nastroszony grzbiecik i tył główki.
Nie podoba mi się to...
Ktoś wie może czemu????

18 komentarzy:

  1. suche powietrze w mieszkaniu, koty się elektryzują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie to Klarko. On tak futerko sam ustawia.

      Usuń
  2. Faktycznie zjeżony. Nie wiem czemu tak się dzieje. Mam nadzieję, że wszystko jest ok a to tylko taka uroda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś.. No właśnie, ostatnio jak mi się kotek jeżył to się nie skończyło dobrze.. Tfu, tfu, Rudi poza tym dziwnym futerkiem zachowuje się normalnie.

      Usuń
  3. Amber robi taki grzbiet gdy coś jej bardzo smakuje i chce być większa (groźniejsza?) - żeby odstraszyć konkurencję (nie ma takowej...) do swojej miski. ;)
    Mała miewa takie nastroszenie futra bez wyraźnego powodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jak Tri pijąc mleko tak robi na zdjęciach u Ciebie :)
      Niestety Rudek ma tak prawie cały czas...

      Usuń
  4. U mojego kota takie nieco nastroszone, jakby posklejane futro jest objawem kłopotów ze zdrowiem, zwykle wtedy, kiedy zje coś, czego mu nie wolno, ale to kot chory od lat na nerki i od lat jest na diecie niskobiałkowej. Mam nadzieję, że to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku temu miał kastrację, tak się obawiam że coś mu jest..
      Czy Wy dziewczyny nie śpicie? :)

      Usuń
  5. Hej! Takie futerko może być również oznaką odwodnienia. Lepiej niech go wet obejrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Jaguś :)
      Właśnie coś mi się nie podobało ostatnio i byliśmy u Weta, ale Rudi był tak przerażony że się nie jeżył i Wet stwierdził że dobrze wygląda..
      Postaram się dziś nałapać co trzeba, może się uda w godzinach działania przychodni i zrobią badanie moczu.

      Usuń
  6. Właśnie, słyszałam, że w chorobach nerek futro się jeży i dzieli. Badanie krwi i moczu mogłabyś zrobić... Ale to może też być bagatelka i suche powietrze. W mrozy znacznie mocniej grzeją i powietrze przesusza się także bardziej. Tylko wtedy takie futerko nie utrzymuje się przez cały czas - przynajmniej u moich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię badania bo i tak chciałam. Tylko badanie moczu to jeszcze, a krwi to już niestety stres zabrania do weta niestety i kłucia łapki. Więc wpierw mocz, taki jest plan na dziś po pracy :)

      Usuń
  7. Dziękuję dziewczyny za odzew, pójdę jeszcze raz do weta, o!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Z robakami nic nigdy nie wiadomo. Miał i owszem, jak do mnie przyszedł to go wykańczały, ale odrobaczyłam go dwa razy.

      Usuń
  9. Oj, ja też bym doradzała wizytę u weta, bo nie spotkałam się z takim przypadkiem u moich, a zdecydowanie lepiej dmuchać na zimne. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Głaski dla Rudaska i pozdrówki dla Ciebie Basiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa co z tym futerkiem ...
      A nie zmieniłaś może karmy ?

      Usuń
    2. Aniu, właśnie czekam na wyniki. Też mam taką nadzieję..
      Dziękujemy Aniu:), pozdrawiamy cieplutko :)

      Amyszko, karmę mu zmieniłam i owszem, ale dwa miesiące temu, i zawsze robiłam mu mieszankę kilku różnych.. Nie wiem.

      Usuń